100% mnie.

eor2cWracam do Was po krótkiej przerwie z postem i kolejną stylizacją z cyklu „Spódniczka piękna, ale dobra tylko na wyjścia bez dziecka. Na spacery z wózkiem zdecydowanie za krótka” (podobnie jak tu). Musiałam włożyć całą swoją grację – a nie mam jej znowu aż tak dużo – w zajmowanie się synkiem. Gimnastykowałam i wysilałam się jak tylko mogłam. Podejrzewam, że i tak z marnym skutkiem. Ale nie o tym chciałam tu pisać.

Ten strój jest jednym z moich ulubionych. Po pierwsze ze względu na użyte w nim zestawienie kolorystyczne. Bardzo często mam na sobie coś czarnego, ponieważ jest to kolor uniwersalny, elegancki, „łatwy w użyciu”, no i po prostu ładnie w nim wyglądam ze swoimi rudymi włosami. Tutaj stawiam od razu ogromny plus za wyłącznie jasne elementy. Beże, kremy, karmele i odcienie cieliste, w połączeniu ze złotą biżuterią czy perłami, dają efekt niesamowitej elegancji i klasy. Dodatkowo, są lepsze do wiosennych i letnich stylizacji, bo, w odróżnieniu od szarości czy czerni, dodają im świeżości i lekkości. Po drugie, uwielbiam bluzki z odkrytymi plecami. Uważam, że takie rozwiązanie jest dużo bardziej efektowne niż, na przykład, ogromny dekolt z przodu. Oczywiście, tylko w przypadku, gdy zadbamy o „niewidoczną” bieliznę lub zupełnie z niej zrezygnujemy – ja często decyduję się na cieliste body. Sweter ze zdjęć, oprócz ciekawego fasonu, jest niezwykle miły i wygodny. Noszenie go to po prostu czysta przyjemność. Naszyjnik założyłam trochę inaczej niż zwykle, zainspirowana zdjęciem, które kiedyś znalazłam w Internecie. Wygląda interesująco, prawda? Po trzecie, jestem tutaj w moich idealnych cielistych szpilkach. Dlaczego właśnie one są dla mnie takie idealne? Ponieważ łączą w sobie wszystkie niezbędne cechy ulubionych butów: są bardzo wygodne, a przy tym zgrabne, wyjątkowe dzięki przezroczystej wstawce, ale nie przekombinowane, na obcasie nie za wysokim – można w nich przetańczyć całą noc – ale też nie za niskim, więc przynoszą wszelkie korzyści płynące z założenia szpilek (w odróżnieniu od, powiedzmy, tzw. „kaczuszek”). Dzięki temu, że są cieliste, pasują niemal do wszystkiego i doskonale wydłużają nogi. Każda z nas powinna mieć taką parę w swojej szafie. Po czwarte, uwielbiam ten strój, bo jego częścią jest spódniczka – więcej o moim upodobaniu do tej części garderoby możecie przeczytać tutaj. Jednak najbardziej doceniam tę stylizację za to, że jest ciekawa i elegancka, a zarazem dość uniwersalna. Nie mam na sobie dżinsów, t-shirtu i trampek, a mimo to mogę ją wykorzystać na wiele okazji – spacer, randkę czy spotkanie z koleżanką. W bardziej codziennej wersji zamieniłabym tylko szpilki na baletki. Ale i tak ten strój pozostałby bardzo wyjątkowy i kobiecy. W końcu to znak rozpoznawczy stylu Extraordinary Red.

Te zdjęcia też zaliczam do moich ulubionych, mimo że nie wyglądam na nich idealnie, daleko mi też do idealnej sylwetki i zawsze, kiedy na nie patrzę, żałuję, że nie mogę poprawić swetra, spódniczki czy ramiączka. Widać na nich nieład, roztrzepanie, ale też szczęście i miłość. Dlatego je uwielbiam – bo są prawdziwe i wspólne. Sesja z maluchem nie należała do najłatwiejszych i w trakcie ciężko było zapanować nad wszystkim. Ale mam fajne wspomnienia i piękną pamiątkę. A na zdjęciach jest 100% nas – uśmiechnięta ja i uśmiechnięty Antek, pakujący non stop bez opamiętania rączki do buzi :-)

eor2geor2eeor2feor2aeor2beor2dSweter – Chaos by Marta Boliglova

Spódniczka – 303 Avenue

Buty – Loft37 (NY Style)

Body – Intimissimi

Naszyjnik – Lilou

Kolczyki – Rosa Gold Chains (moje piękne ślubne! :-))

Pierścionki – H&M, Mango

Zdjęcia: Kasia (http://www.peopleplacesdetails.blogspot.com/)

Reklamy

3 comments

  1. Jestem ciekawa modelu spódnicy i z jakiej jest kolekcji, bo jest ciekawa a nie kojarzę jej w kolekcji Showroom 303 :)

    • Kasiu, kupiłam ją koniec marca/początek kwietnia, więc myślę, że kolekcja S/S 2015 :-) Nie znam dokładnej nazwy modelu, fason to na pewno ten, więc może tak jak tutaj model „double”:

      http://303avenue.pl/shop/pl/spodniceszorty/88-spodnica-z-pasem.html

      Tylko moja jest zrobiona z mieszanki 50% wełny i 50 % lnu. Bardzo fajny jest ten materiał, bo cienki i przewiewny – dlatego mogę ją zakładać wiosną i latem, ale jak się uprę to nie będzie głupio wyglądała np. jesienią (ta wełna w składzie daje taki wygląd niby grubszego materiału :-)). Tak jak jest napisane w opisie w linku powyżej, ta spódniczka ma tak jakby dwie warstwy, jest podwinięta, dzięki temu taka bardziej „stercząca”, nie płaska :-)
      Wiem, że dużo rzeczy można w 303 Avenue ustalić indywidualnie. Jeśli tylko mają materiał to są w stanie uszyć Ci każdy swój produkt. Ja też tej spódnicy nie widziałam w ich ofercie, znalazłam ją w sklepie stacjonarnym i pokochałam ze względu na materiał i kolor :-) Wtedy była jeszcze ciemnobrązowa z identycznej mieszanki. Ogólnie niestety dużo rzeczy mają tylko stacjonarnie, bo np. pojedyncze sztuki z danego materiału.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s